iPhone 14 bez wcięcia w ekranie. Mokry sen użytkowników iPhone czy przyszłość?

Apple, idąc za ogólnym trendem na rynku smartfonów, zastosowało w modelu iPhone X duży wyświetlacz, rozciągnięty po same krawędzie, ale z widocznym wcięciem. Producent utrzymywał od tego czasu, że tak duży ubytek w ekranie jest niezbędny, ponieważ mieści tam wiele sensorów, w tym projektor do FaceID. Od kilku modeli mówiono, że charakterystyczne wcięcie miałoby zmaleć, ale zmiana zaprezentowana podczas premiery iPhone Pro jest raczej kosmetyczna i daleko jej do rewolucji, która ma nastać dopiero przy premierze iPhone Pro.

Ostatnio dużo się mówi o nadchodzącej serii iPhone , że ma być ona w pewnym sensie przełomowa. Ile w tym prawdy przekonamy się podczas premiery. Według najnowszych doniesień Marka Gurmana z , iPhone ma w końcu odejść od wcięcia w ekranie. Zastąpi ją podłużne oczko, które bardziej pasuje do aktualnych trendów.

W specyficznym oczku mają znaleźć swoje miejsce wszystkie te same czujniki co u poprzedników. Żaden z nich nie doczekał się wersji umiejscowionej pod ekranem, więc Apple planuje je maksymalnie ścisnąć. Jest to o tyle zaskakujące, że wcześniej firma utrzymywała, że jest to niemożliwe za sprawą ich wielkości.

Za sprawą kształtu oczka na czujniki, nazwano go pigułką, co jest całkiem zabawne. Niestety nie każdy dostanie pigułkę, ponieważ według doniesień wielu osób mających swoje wtyki w firmie z Cupertino taka zmiana designu ma być dostępna tylko dla najbogatszych, czyli właścicielu iPhone Pro oraz iPhone Pro Max. Tańsze modele mają cały czas posiadać wcięcie na wzór tego z iPhone .

Do premiery nowych urządzeń od Apple jeszcze mamy trochę czasu, zatem wszystkie doniesienia należy traktować z przymrużeniem oka. Nie mniej jednak ilość różnych źródeł mówiących o zmianie w designie ekranu i wyrzuceniu notcha jest spora, co zwiększa prawdopodobieństwo takiego ruchu ze strony Apple.